koniec-świata-za-dwa-lata. beton i jego technologie. orry-gami dla zaawansowanych. pokój & kuchnia. świt leminga. reflex słonia. reaktancja. patysie, dżender-szmender, zen, tak & ramen.

poniedziałek, października 05, 2015

czy prawda wyzwala? a to zależy ...

Dryjańska pisząc "Miłuj w domu po kryjomy" ma wątpliwości:
Wbrew pozorom, prawda nie wyzwala rzymskokatolickich przywódców, tylko przysparza im kłopotów, bowiem ideologia watykańska opiera się na udawaniu. Kobiety udają, że nie stosują antykoncepcji i nie przerywają ciąży, mężczyźni udają, że się nie masturbują, młodzież udaje, że nie uprawia seksu przed ślubem. Rodzice dzieci z in vitro udają, że do zapłodnienia nie doszło w klinice leczenia niepłodności, a duchowieństwo udaje, że skutecznie stłumiło naturalne potrzeby seksualne. Księża (nie wszyscy) udają, że ich partnerki to tylko gosposie, a księże dzieci udają, że ich ojciec jest wujkiem. I jakby tego było mało, wszyscy udają, że są heteroseksualni. Reguły są przecież jasne: ksiądz nie może być gejem, tak samo jak działacz węgierskiej partii Jobbik nie może być Żydem. Przy takiej potworności blednie wszystko inne, nic dziwnego więc, że ksiądz kochający budzi większe oburzenie niż ksiądz gwałcący.
Charamsa się podłożył. Czasem niektórzy nie wytrzymują i się podkładają jak ks. Lemański w innym temacie. Nie stawiam nikomu wysokiej poprzeczki, ot, chciałoby się, żeby psychoterapeuta był ciut zdrowszy od swojego pacjenta. Więc byłoby miło, gdyby ksiądz był ciut mniej obłudny od klienta, którego spowiada. Z tej perspektywy stało się dobrze - człowiek powiedział, co miał do powiedzenia, i teraz wszyscy znają prawdę, więc nie trzeba się nadymać nierzeczywistością. Z reakcji hierarchii wynika jednak, że wszyscy księżą, którzy nadal udają, że ich dzieci nie są ich dziećmi, stoją wyżej moralnie od ks. Charamsy. I tej logiki już nie rozumiem.