koniec-świata-za-dwa-lata. beton i jego technologie. orry-gami dla zaawansowanych. pokój & kuchnia. świt leminga. reflex słonia. reaktancja. patysie, dżender-szmender, zen, tak & ramen.

środa, grudnia 25, 2013

Mysz na każde święta.

Zasadniczo wzruszyły mnie życzenia Wolanda.
Szczególnie w temacie "wolnych wyborów życiowych i godnego przyjmowania ich konsekwencji". Tak właśnie powinniśmy żyć, z odwagą i pogodą znoszącą wszelkie pretensje o (inne) życie (innych) ludzi. Po kawie i przed krokietem z grzybami życzę tego sobie i bliskim mi. Reszta może brać do woli, ale bez mojego narzucania się.

poniedziałek, grudnia 02, 2013

Dzieworództwo.

"Dzieworództwo polega na rozmnażaniu się bez udziału osobnika zapładniającego. Tak rozmnażać się mogą warany, mszyce i Polacy" - napisała Kubryńska bardzo do rzeczy.

piątek, listopada 29, 2013

Tfardość menszczyzny

Droga Mu,

Tak sobie czytam wyjątki z biblii przy piątku i natrafiam na różne cycaty. Np.:
"Sonia: Pani Iwono, na temat dyskryminacji sie nie wypowiem, poniewaz z natury - dzieci, kobiety i starsi, byli, sa i beda, ta grupa, ktora zawsze jest ta "slabsza" (pojedyncze przypadki, jedynie potwierdzaja te regule) wymagajaca szczegolnej czci, troski, czulosci i opieki. Mezczyzna jest z natury "twardszy", wytrzymalszy psychicznie, odporniejszy emocjonalnie."
Mam ochotę poprawić ą i ę (ł i ó też) ale walczę ze sobą i wygrywam. Ignoruję kawałek o Harrym Potterze (nadal nie czytałam). W Polsce na jedną samobójkę przypada pięciu samobójców. O jakiej twardości pisze Sonia? O jakiej Tfardości? Hm? Poważnie chcę wiedzieć co myślisz.

FEministka.
Mysz.

wtorek, listopada 12, 2013

Święto Niepodległości takie, że ...

Amerykanie np. to rozkładają krzesełka i robią grilla. Cieszą się, parady oglądają dziecinnie zadowoleni. Starałam się nie oglądać marszy i podpaleń w Warszawce, ale i tak dzięki mediom co nieco mi do umysłu przeciekło. I ten obrazek z fiołków po raz kolejny jakże prosty i trafny:

Sztuczne fiołki

A żeby nie było, że tylko w stolicy cuda to i Dolny Śląsk błysnął krucjatą. Dobrze, że są zdjęcia. Nie uwierzyłabym tak bez.

poniedziałek, października 21, 2013

Skansen wspiera skansen.

KEP wydała jakiś czas temu oświadczenie wspierające ubój rytualny.
Jedyne co mnie zdziwiło, to zdziwienie.
Mam nadzieję, że to po prostu posłużyło intelektualnej zapchajdziurze pierwszych stron gazet. Inaczej źle świadczyłoby o zdolności onych do wnioskowania. Albowiem, jak w tytule.

czwartek, lipca 18, 2013

... i refleksji udanych kilka o in vitro, u lemingów moich kochanych:

lemingi i inne żyjątka: parę refleksji o refundacji in vitro: Jako matka trzylatka powierdzam, że w życiu nie ma nic stałego. Jeszcze wczoraj miłościwie panowała nam gulka jeżdżąca czerwoną toyotą, dziś...

lemingi i inne żyjątka: od kiedy wiesz, że jesteś inna? czyli jak rozmawia...: Ponieważ linia polityczna polskiego Episkopatu pt. "kochamy wszystkie dzieci, ale te z in vitro są ocaleńcami ze zbrodni przeciwko ludz...

W ogóle to najlepiej poczytać od deski do deski, bo do rzeczy człowieka pisze w tym temacie. I wakacjonować się, ale pamiętać, że wakacje nie zwalniają z myślenia :).

Słowo na dzisiaj:

bo FIOŁKI polecam.

wtorek, stycznia 29, 2013

Zmiotki ze stycznia.

Nie miałam okazji oglądać filmu National Geographic o wypadku pod Smoleńskiem, który wyemitowano 2 dni temu, ale mogę wnioskować, że jest on dość obiektywny i w związku z tym ciekawy. Co naprowadziło mnie na taką myśl? Oh, po prostu lubię czytać posty na Inicjatywie Społecznej Obrońców Krzyża.


Katastrofa w przestworzach - Śmierć prezydenta przez nordstyl

Niekończąca się inspiracja. Kilka dni temu również Sejm odrzucił 3 projekty ustaw o związkach partnerskich. Nie będę tego komentować bo myślę, że do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć, a my nie osiągnęliśmy jeszcze tego etapu (dziękuję panu Tuskowi za stwierdzenie, że pan Gowin wypowiada swoją prywatną opinię. Przynajmniej tyle). Jednocześnie na fejsbuku dopadła mnie prywatna opinia pani K. Pawłowicz. Bo jest już wszędzie. Takie czasy. Widać wyraźnie, że dawniej było lepiej, pani Krysiu :]

Wojciszke z "Podstaw moralności", str. 239, dla Zbigniewa.

wtorek, stycznia 22, 2013

niedziela, stycznia 20, 2013

Spóźniony post noworoczny.

Nie było mnie trochę (nie było mnie też trochę więcej, więc zapomniałam o tym poście czekającym w "wersjach roboczych"). W tym czasie sporo wejść zaliczył ostatni post wg zasada, że był ostatni. To mnie wzruszyło. W czasie mojej wirtualnej nieobecności prezydentem został Obama, a kalendarz majów skończył się 21.12.2012.

source: facebook ifls
Obeszłam też urodziny Jezusa i Isaaca Newtona.

source: facebook ifls
Polecam w ten sposób fejsbookową stronę I FUCKING LOVE SCIENCE. Dlaczego bywam tu mało/niewiele/rzadko? Bo jest całe mnóstwo fantastycznych, inteligentnych ludzi, którzy piszą o sprawach, które mnie ciekawią, w sposób o wiele bardziej interesujący ode mnie. To krzepiące. Trzymajcie ludzie tak dalej.

Happy New Year 2013.

Ballada o dzieciach, których nie chciał buk ...

Kolejny tekst by a., który polecam. Warto, bo niegłupio:

lemingi i inne żyjątka: cywilizacjo kretynów, odwal się od dzieci: Dzieci widoczne na zdjęciach poniżej urodziły się dzięki metodom wspomaganego rozrodu, zostały adoptowane bądź przyszły do swojej rodziny in... (kliknij w to niebiesko-szare, żeby poczytać dalej)

Droga Mu,

i co o tym myślisz? Czy dzieci z in vitro istnieją naprawdę? 
A może to tylko szum medialny, który ma odwieść czytelników/obywateli od spraw naprawdę ważnych, takich jak giętkość brzozy (betula; domena eukarioty, królestwo rośliny, gromada okrytonasienne, klad rośliny naczyniowe i nasienne, rząd bukowce, rodzina brzozowate, rodzaj brzoza)? To przecież jest możliwe. Ukazał się kalendarz, a wiadomo, że jak coś jest drukiem, to może być manipulacja.

Całuję :*,
Mysz.

piątek, stycznia 04, 2013

"Czy babcię i dziadka można uśpić?"

Padło to pytanie w łonecie i rozsierdziłam się nim mocniej, niż pragnęłam. Czy dziadek i babcia nie są OSOBAMI? Czy mają pozwalać innym decydować o ich uśpieniu lub nie-uśpieniu, panowie Jaworski i Wiplerze z PiSu, Sawicki z PSLu i Żalku z PO? Pytam, bo i mnie się może niefartem lat tych pięknych dożyć (niefart, bo w Polsce starość jest straszna, pięknych, bo przykłady innych krajów pokazują, że tak nie musi być).

I co z eutanazją wśród pokolenia średniego? Niemowlęta i staruszkowie są używani przez konserwatywny młot ideologiczny do ilustrowania społecznych problemów, bo gdy jednemu się coś uleje, a drugiemu popuści, to jest to w naszych skryptach kulturowych rozczulające. Łatwo jest więc manipulować emocjami. Ale co jeśli to niezbyt ładny i niezbyt miły pan lat ok. 40 umiera na raka i nie chce wyć z bólu, ani opowiadać w "Między ziemią a niebem" (mało oglądam tv i nawet nie wiem, czy to jeszcze leci), że odkąd piętnaście osób z kółka różańcowego rotacyjnie pyta go, jak się czuje, to odnalazł sens życia i cierpienia? Co jeśli chce po prostu umrzeć komfortowo? 

Pisałam już o tym kiedyś. Naprawdę panowie, nie chce mi się jeszcze raz. Nie macie kontaktu z rzeczywistością (który to z Sejmu powiedział, że kryzys naprawdę idzie i teraz zamiast kupować nowy samochód co 4 lata, trzeba będzie co 10? Kolega z pracy, który ma 20-letnie auto rechotał się z tego przez pół dnia).

Wolę posłuchać I. Sangalo "Meu Maior Presente". Bo nudzicie mnie.