koniec-świata-za-dwa-lata. beton i jego technologie. orry-gami dla zaawansowanych. pokój & kuchnia. świt leminga. reflex słonia. reaktancja. patysie, dżender-szmender, zen, tak & ramen.

piątek, stycznia 04, 2013

"Czy babcię i dziadka można uśpić?"

Padło to pytanie w łonecie i rozsierdziłam się nim mocniej, niż pragnęłam. Czy dziadek i babcia nie są OSOBAMI? Czy mają pozwalać innym decydować o ich uśpieniu lub nie-uśpieniu, panowie Jaworski i Wiplerze z PiSu, Sawicki z PSLu i Żalku z PO? Pytam, bo i mnie się może niefartem lat tych pięknych dożyć (niefart, bo w Polsce starość jest straszna, pięknych, bo przykłady innych krajów pokazują, że tak nie musi być).

I co z eutanazją wśród pokolenia średniego? Niemowlęta i staruszkowie są używani przez konserwatywny młot ideologiczny do ilustrowania społecznych problemów, bo gdy jednemu się coś uleje, a drugiemu popuści, to jest to w naszych skryptach kulturowych rozczulające. Łatwo jest więc manipulować emocjami. Ale co jeśli to niezbyt ładny i niezbyt miły pan lat ok. 40 umiera na raka i nie chce wyć z bólu, ani opowiadać w "Między ziemią a niebem" (mało oglądam tv i nawet nie wiem, czy to jeszcze leci), że odkąd piętnaście osób z kółka różańcowego rotacyjnie pyta go, jak się czuje, to odnalazł sens życia i cierpienia? Co jeśli chce po prostu umrzeć komfortowo? 

Pisałam już o tym kiedyś. Naprawdę panowie, nie chce mi się jeszcze raz. Nie macie kontaktu z rzeczywistością (który to z Sejmu powiedział, że kryzys naprawdę idzie i teraz zamiast kupować nowy samochód co 4 lata, trzeba będzie co 10? Kolega z pracy, który ma 20-letnie auto rechotał się z tego przez pół dnia).

Wolę posłuchać I. Sangalo "Meu Maior Presente". Bo nudzicie mnie.