"Czy babcię i dziadka można uśpić?"

Padło to pytanie w łonecie i rozsierdziłam się nim mocniej, niż pragnęłam. Czy dziadek i babcia nie są OSOBAMI? Czy mają pozwalać innym decydować o ich uśpieniu lub nie-uśpieniu, panowie Jaworski i Wiplerze z PiSu, Sawicki z PSLu i Żalku z PO? Pytam, bo i mnie się może niefartem lat tych pięknych dożyć (niefart, bo w Polsce starość jest straszna, pięknych, bo przykłady innych krajów pokazują, że tak nie musi być).

I co z eutanazją wśród pokolenia średniego? Niemowlęta i staruszkowie są używani przez konserwatywny młot ideologiczny do ilustrowania społecznych problemów, bo gdy jednemu się coś uleje, a drugiemu popuści, to jest to w naszych skryptach kulturowych rozczulające. Łatwo jest więc manipulować emocjami. Ale co jeśli to niezbyt ładny i niezbyt miły pan lat ok. 40 umiera na raka i nie chce wyć z bólu, ani opowiadać w "Między ziemią a niebem" (mało oglądam tv i nawet nie wiem, czy to jeszcze leci), że odkąd piętnaście osób z kółka różańcowego rotacyjnie pyta go, jak się czuje, to odnalazł sens życia i cierpienia? Co jeśli chce po prostu umrzeć komfortowo? 

Pisałam już o tym kiedyś. Naprawdę panowie, nie chce mi się jeszcze raz. Nie macie kontaktu z rzeczywistością (który to z Sejmu powiedział, że kryzys naprawdę idzie i teraz zamiast kupować nowy samochód co 4 lata, trzeba będzie co 10? Kolega z pracy, który ma 20-letnie auto rechotał się z tego przez pół dnia).

Wolę posłuchać I. Sangalo "Meu Maior Presente". Bo nudzicie mnie.

Komentarze

  1. A ja domagam się kolejnego (niestety) znaku drogowego:
    "Kretynom wjazd wzbroniony"

    Jakże byłoby miło.

    OdpowiedzUsuń
  2. zmierzamy w dobrym kierunku ;) ten ? w tytule wkrótce nie będzie potrzebny

    OdpowiedzUsuń
  3. Po poważnej i skomplikowanej operacji kręgosłupa (2 sesje na stole po 16 godzin- z całą pewnością byłem na neurochirurgii w Dublinie pacjentem miesiąca), obudziłem się i pierwsze, co świadomie zrobiłem, to sprawdziłem, czy mogę ruszać palcami u nóg. Nie miałem jeszcze sił, by unieść głowę, ale skierowałem wzrok tam, gdzie powinienem mieć stopy i zobaczyłem, jak się rusza kołdra. Potem jeszcze kilka razy się upewniałem, że to nie pomyłka. To był jeden z pierwszych skomplikowanych zabiegów, które przeszedłem, ale gdyby mi nogi nie działały, to wątpię, żeby mi się chciało walczyć z nowotworem. I szlag by mnie trafiał, że jakiś goguś, dla którego największym niebezpieczeństwem z jakim się zetknął, było wstrzymanie kieszonkowego przez rodziców, nagle by mi wpierał, że to dla mojego dobra pozbawia mnie możliwości decyzji o swoim życiu. Jeszcze bardziej by mnie szlag trafiał, gdybym sobie uświadomił, że ten goguś tak naprawdę ma daleko gdzieś, co się ze mną stanie, bo chodzi tylko o polityczne punkty i poparcie sekty watykańskiej oraz toruńskiej. Jednak największą manipulacją jest używanie słów "uśpić babcię i dziadka", jakby się im odbierało prawo decyzji, podczas gdy to właśnie twardogłowy beton konserwatystów, chce odebrać prawo podejmowania decyzji i traktować babcię i dziadka, jak swojego psa, który nie ma wpływu na to, czy pójdzie do weterynarza, czy nie pójdzie. To właśnie twardogłowi konserwatyści chcą się jeszcze trochę poznęcać się nad babcią i dziadkiem, odbierając im prawo do godnej śmierci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo "godna" śmierć, to śmierć w cierpieniu, które składa się w ofierze jakiemuś wydumanemu bożkowi. Obawiam się, że mam w tym temacie inne pojęcie godności. Ludziom starym lub chorym lub starym i chorym zabiera się prawo do rządzenia własnym życiem - w ideologii religii to zawsze była kwestia władzy. Bo przecież Wolandzie, jeśli Ty decydujesz, kiedy chcesz umrzeć, to wydumany bożek nie decyduje. A w ideologiach byty wydumane mają większą wartość od realnie istniejących. Przecież kryje się za nimi tyle karłów moralnych, które wołają jeść.

      Usuń
  4. Zbigniewie, w odpowiedzi na Twoje frenetyczne cztery komentarze, w zasadzie chcę się odnieść tylko do dwóch rzeczy:

    "i bez urazy"

    a czemu bez? Przecież to, co napisałeś to zaangażowana paplanina i rani mnie, że Twoja rzeczywistość tak wygląda. Wbrew pozorom jestem empatyczna. Jakiś czas temu w telewizyjnej sondzie, pewna starsza pani na pytanie "co ci się nie podoba w Trójmieście?" odpowiedziała "wszystko". Najpierw mnie to rozśmieszyło. Potem sobie pomyślałam, że pewnie ona urządza swojej rodzinie piekło każdego dnia. Ale po chwili ogarnął mnie smutek, bo zrozumiałam, że mówi to absolutnie poważnie. Wiem, że piszesz to wszystko poważnie. To naprawdę przykre, bo nie mogę tego zmienić.

    "Jakie życie, taka śmierć"

    Jeśli jakaś bliska Ci osoba, będzie umierać w szpitalu wyjąc z bólu, nie zapomnij wspomnieć jej tej sentencji. Przepełnisz się prawdą, radosny ://.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myszo nie Darwina. Napisałem ,,bez urazy" przewidując że przyjmiesz to co napisałem jako gorące zaangażówanie które Cie dotknie. Otóż mylisz - podszedłem do tego co powiedziałaś zimno i chłodno jak nigdy.
    Ani ciut więcj niż Ty włożyłaś swojej empatii.Moją rzeczywistością się nie przejmuj bo nie potrzebuję fałszywego współczucia jak w przypadku 40 latka. Gdym miał się odnieśc do komentarza dr. Wolanda który jest wyżej powiedziałbym to samo - SKACZ CHŁOPIE I NIEZAWRACAJ ŚWIATU GŁOWY! Świata Ty nie obchodzisz. Nie obchodzisz i tych co to niby dla Cie chcą mieć dostępność ,,komfortowej śmierci" Oni będą załatwiać dla Ciebie a sami nieskorzystają z tego bo to jest tylko fałszywa troska fałszywych ludzi!
    Piszesz-- ,,Wiem, że piszesz to wszystko poważnie. To naprawdę przykre, bo nie mogę tego zmienić."--- Nie schlebiaj sobie bo to co napisałem nie jest ani jednym moim poważnym myśłeniem! Napisałem to w Twojej tonacji- fałszywego podejścia do tematu.
    ------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Dlaczego miałbym to powiedzenie wspominać bliskiej osobie? Czy przywołanie mądrości ludowej w ogólnej dyskusji zmusza mnie do użycia go wobec bliskich? Czy ja nie mam rozumu? Czy prawdą nie jest też to że tak naprawdę nie wiemy czemu ktoś cierpi i czemu to służy? Czy ja jestem Bogiem i mam tak jak Ty stawiać się w jego roli i decydować komu skrócić życie a komu nie? O skróceniu życia innym najczęściej mówią ludzie tchórzliwi , nie posiadający nadzieji i wiary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na pisanie "nie na poważnie", używasz wielu słów :)

      A więc oprócz tego, że jestem fałszywa, jestem też i tchórzliwa :D. To musi bardzo podnosić Twoją wartość we własnych oczach. No ale w sumie powiedz mi, czemu nie miałbyś wspominać tego powiedzenia bliskiej osobie? Masz inne sentencje dla bliskich i dla dalekich?

      Usuń
  6. Wyżej napisałaś - ,, Bo "godna" śmierć, to śmierć w cierpieniu, które składa się w ofierze jakiemuś wydumanemu bożkowi. Obawiam się, że mam w tym temacie inne pojęcie godności." ------------------------------
    Oczywiście że Ty masz inne podejście do godnej śmierci- fałszywą troskę! Ty uważasz, że należy pomóc umrzeć babci w poczuciu że nie jest nikomu potrzebna, że nikomu nie zleży na jej życiu, że jej poświęcenie które wkładała całe życie dla swoich bliskich nie zostało docenione- wspaniała troska. Może jeszcze babci życzyć szybkiego odejścia by wiedziała na konieć jak się strasznie o NIą troszczymy. Rozczuliłem się bardzo nad tą perpektywą ,,komfortowej śmierci". Myszo to może w przewidywaniu Twojej starości, że leżąc na łożu boleści będziesz uzależniona od innych z powodu braku możliwości poruszania , już dziś podejmiesz decyzję o skróceniu swojego żywota. Dziś jesteś na chodzie możesz poprosić lekarza o przepisanie trucizny .--------------------------------------------------------------------------------------------------
    Twoje wywody są właśnie takie jak w ,,burdelu" gdzie nie ma sacrum. GDZIE JEST SACRUM TAM JEST DUCH, GDZIE JEST DUCH TAM JEST ŚWIĘTOŚĆ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbigniewie, cieszę się, że znalazłeś w końcu właściwy temat, choć podałam link właśnie po to, abyś nie szukał :).

      Chodzi właśnie o to, że ja chcę dożyć późnej starości i umrzeć komfortowo, gdy ją już osiągnę. I nie chcę aby ktoś mnie traktował jak debila tylko dlatego, że mam 80 lat. Ja wiem, że ludzie, którzy nie mają innych osiągnięć życiowych spełniają się w planowaniu czasu dzieciom i starcom, ale w przeciwieństwie do nich uważam, że jesteśmy ludźmi bez względu na wiek.

      "Ty uważasz, że należy pomóc umrzeć babci w poczuciu że nie jest nikomu potrzebna, że nikomu nie zleży na jej życiu, że jej poświęcenie które wkładała całe życie dla swoich bliskich nie zostało docenione- wspaniała troska"

      Ci, którzy umierają na terminalne postacie raka i nie mogą znaleźć nikogo kto by im podał truciznę narażając się na więzienie, choć o to błagają - ci są prawdziwie niekochani przez swoich bliskich. Bo najprościej jest nie robić nic. Za to idzie się do nieba :).

      Usuń
  7. Oooo cóż za wspaniełe wywody fałszywej troski o blixniego> Już się rozczuliłem z Twojej miłości o bliźniego! Mysz niby Darwina a nic nie zrozumiała??? To nie ja twierdzę że babci trzeba pomóc umrzeć bo nie jest nikomu potrzebna! To Twoja fałszywa troska o tę bacię to sprawi!
    Ja przeciwnie uważam- o bacię należy do ostatniej chwili sie troszczyć by miała poczucie wdzięczności! To Twój fasz sprawi, że pomagając babci szybko umrzeć że ona odejdzie w poczuciu że jest niechciana! Widzę że wykształcona Mysz nie rozumie nawet własnych słow i skutków swojego postępowania1 Gratuluję! Wystarczyło podejśc do tematu od tyłu i już wspaniała i fałszywa troska nie umie się obronić???---------------------------------------------------------
    Piszesz w swoim zagubieniu i uwikłaniu we własne sieci- ,, I nie chcę aby ktoś mnie traktował jak debila tylko dlatego, że mam 80 lat.' A co gdy młodzi uznają Cię za debila przy 50 ??? Też poprosisz o przyspieszenie odejścia z powodu tego że uwążają Cię za debila???
    To co Ty głosisz to jest najzwyczajniejsza bzdura! Twoje wywody że za coś idzie się do nieba są śmieszne i podszyte tchórzostwem istnienia! Nikt nie wie za co pójdzie do nieba! Jeden za to że podał kubek wody bliźniemu. drugi za to że całe życie ciężko pracował i był wierny Bogu a trzeci za to że na łożu śmierci żałował! Nie czytało się przypowieści o najmowanych robotnikach do winnicy???
    Wiesz Myszo Ty może pisz o seksie- jeśłi wiesz co to jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli ona tego poczucia wdzięczności nie chce, a tylko chce mieć spokój i brak bólu? Czy jej zdanie ma dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie, czy jest babcia tylko obiektem poprawy wizerunku własnego Ja?

      "Też poprosisz o przyspieszenie odejścia z powodu tego że uwążają Cię za debila???"

      Myślę, że powinieneś jeszcze raz przeczytać naszą "dyskusję". Mogę chcieć zakończyć życie np. z powodu terminalnej choroby. Moja znajoma, która pracuje w hospicjum mówiła mi ostatnio, że poszła oglądać pacjentkę w ostatnim stadium Alzheimera, której został tylko jeden odruch - podstawowy odruch ssania. Jej już nie było - zostało tylko ciało. I przed czymś takim chciałabym się uchronić. To ciekawe, że wierzący, którzy tak gloryfikują ducha, w chorobie sprowadzają chorego tylko do tego, czy jego serce bije czy nie i na tej podst. oceniają, że to jest życie. Myślę, że jesteś bardziej fundamentalnym materialistą niż ja :).

      Dziękuję za radę, ale obawiam się, że ten temat sprawiłby iż zaglądałbyś tu częściej, bo zdecydowanie wszedłeś w etap gawędziarza.
      Pozdrawiam.

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeśli to tylko możliwe (a możliwe jest ZAWSZE), NIE wybieraj komentowania jako: ANONIMOWY, tylko "Nazwa/adres url".

Nawet, gdy nie masz swojej strony/bloga (czyli adresu url), NAZWA WYSTARCZY. I wtedy wiem, że ty to Ty :). And we can talk ...


W przypadku podejrzenia, że uporczywe podpisywanie się jako anonim jest spowodowane tym, że nie jesteś dość rozgarnięty/a, zastrzegam sobie prawo kasowania. Swoją głupotą nie należy męczyć innych.
Miłego dnia :)

Popularne posty