koniec-świata-za-dwa-lata. beton i jego technologie. orry-gami dla zaawansowanych. pokój & kuchnia. świt leminga. reflex słonia. reaktancja. patysie, dżender-szmender, zen, tak & ramen.

piątek, lipca 06, 2012

Stare pisarki, ustawy Kidawy i brak antysemityzmu w narodzie polszkiem.

    Są rożni recenzenci książek. Np. niżej podpisana - zaczęła pisać bloga recenzenckiego, ale zamknęła go po 2-3 miesiącach załamana faktem, że niczego nie czyta, bo nie ma czasu, a recenzowanie książek, których się nie czyta uważa za zbyt pokrętny sposób istnienia. Są też recenzenci przewidywalni, np. każda książka, która jest o jedynej słusznej wierze jest dobra lub przynajmniej warta polecenia (oczywiście, gdy pieje peany na temat wspomniany, a ja nie czuję jak rymuję), natomiast wszystko inne musi być oparte na faktach i to recenzent decyduje co jest oparte na faktach (czyli fakty z którymi się nie zgadzamy są odrzucane jako fikcja). Być może odpryskiem tego ostatniego jest, że recenzent boi się dyskusji i nie można pod jego recenzjami komentować. A nuż fakty zostałyby wskrzeszone. Jako dobry człowiek zawsze polecam takie strony licząc na bycie hurysą z odnawialnym dziewictwem in afterlife. Można sobie zadawać pytanie, po co ktoś krytykuje szkolnictwo, a gdzie indziej chwali się, że pokończył kursy pisarskie, ale nie wymagajmy sensu od ludzi, którzy nie widzą go we własnym życiu i szukają wszędzie poza nim. W minionym roku rzuciłam w eter (gdzie indziej) takie myśli:
Podstawowego grzechu nowicjusza lub pisarza sensacji pt. wrzućmy długie, nieistotne opisy, żeby wszyscy od razu wiedzieli z pisarzem jakiego kalibru mają do czynienia nie znajdziemy w tej fabule. [..]

Oceniam Kod bardzo wysoko (w swojej kategorii) jako osoba która nie otrzymuje dochodu na bazie fikcji konkurującej z tą przedstawioną w Kodzie, totalnie niezainteresowana teoriami spiskowymi i wysoce zainteresowana racjonalnym podejściem do rzeczy. [..] To tylko książka, zresztą jednorazowego czytania. Żaden dramat, żadna głęboka, życiowa filozofia. I niech się stuknie w głowę zszywaczem ten, kto chce się z niej uczyć historii.
Nie można jednak liczyć na taką lekkość u wszystkich. Stwardnienie rozsiane może jednak tłumaczyć wiele. Może tłumaczy, kto tam wie.

A teraz coś z innej beczki (and now for something completely different). Dla poszukiwaczy tegoż sensu, mityczny projekt ustawy Kidawy o in vitro można sobie przeczytać już. Czyli fani dwóch konkurencyjnych ustaw PiS będą wiedzieli konkretnie na co pluć. a. od lemingów wyraziła co czuję, więc jeśli ktoś jest zainteresowany tym, co czuję, niechaj zaklika.

{Ponieważ chciałam jeszcze napisać poniższe zdanie, wrzucam ten post pod etykietę wielofunkcyjną "omnipotencya y wielomian"} ... a że nie ma antysemityzmu w narodzie polszkiem, to jest tak oczywiste (haha i tutaj haha oraz lol, śmieje się autorka tego zdania tak szeroko i szczerze, że zaczyna ją to ociupinkę martwić), że nie będę rozwijała tej myśli.
>>>

środa, lipca 04, 2012

A więc jest :)

Z pewną taką nieśmiałością, ale w końcu dzisiaj (prawie) potwierdzono, że bozon Higgsa naprawdę istnieje. Fascynujące w nauce jest to, że aby coś wyjaśnić, coś innego się przewiduje, a po jakimś czasie  przychodzi ktoś inny i udowadnia, że teoretycy mieli rację, teoretyzując. Fascynujące jest też to, że czasem przychodzi ktoś, kto udowadnia coś zupełnie przeciwnego, a nauka i tak trwa. To wyższość opisywania rzeczywistości nad opisywaniem bytów urojonych. Zatańczmy więc.Tutaj? Tutaj.

wtorek, lipca 03, 2012

XX. Gettysburg

source / spojrzenie na pozycje unionistów, fot. A. Gardner, 1863
Tutaj tragiczniej. 149 lat temu 3 lipca skończyła się bitwa pod Gettysburgiem, najkrwawsza bitwa amerykańskiej wojny domowej 1861-65. Mitologizacja historii popłaca - karmi fascynacje współczesnych przedłużając pamięć o ludzkich odpryskach. Obyśmy my tak potrafili coraz lepiej ...

niedziela, lipca 01, 2012

Nie mile, więc kilometry.


~
Czy dla A. Mularczyka z Solidarnej Polski "homoseksualizm jest tak atrakcyjny, że nie mogąc zwalczyć w sobie pokusy robi to przez inicjatywę ustawodawczą"? Cudnym wydaje mi się to pytanie, które ściągam z tekstu pani Środy "Widmo geja krąży po Polsce". Rozumiem, że ktoś się deklaruje jako homoseksualista, deklaracja heteroseksualna jest zdaje się kucykiem polskim. W każdym razie pomysł członka (sic!, niech się nam wszystko kojarzy) Solidarnej Polski, aby to gminy decydowały o wolnościach swoich obywateli i np. ograniczały prawo do zgromadzeń jest koszałkiem-opałkiem tak wymownym, że naprawdę poczuć się mogę wezwana do służenia narodowi poprzez zasiadanie w radzie gminy. Lokalne procesje Bożego Ciała drżyjcie! Tymczasem w czwartek komisja ustawodawcza uznała za niedopuszczalne dwa projekty ustaw SLD i RP o związkach partnerskich. Udawani heteroseksualiści chyba nie są jeszcze gotowi.
 "The modern conservative is engaged in one of man's oldest exercises in moral philosophy; that is, the search for a superior moral justification for selfishness." - John Kenneth Galbraith.
To po angielsku jest.