koniec-świata-za-dwa-lata. beton i jego technologie. orry-gami dla zaawansowanych. pokój & kuchnia. świt leminga. reflex słonia. reaktancja. patysie, dżender-szmender, zen, tak & ramen.

poniedziałek, grudnia 05, 2016

Tupolewizm ...

Komentarz Z. Parafianowicza do sytuacji samolotowej, która jako żywo pokazuje, że raz za nauczkę mundrym głowom nie wystarczy:

Jak głęboko tkwi w nas tupolewizm ...

środa, listopada 30, 2016

niedziela, października 02, 2016

Dębski i ciąże in vitro w rodzinie biskupa

rewelacyjny tytuł :)

Za mną po Polsce jeżdżą protesty. Często pojawia się osoba na wózku, która obiera marchewkę. W jakimś wywiadzie powiedziałem, że nie każdy musi być lekarzem i nie każdy lekarz - ginekologiem. A jeżeli ktoś ma takie, a nie inne poglądy, to może być np. dermatologiem. Albo może sprzedawać marchewki. [...]

W Wielkiej Brytanii rozwiązano to prosto: żeby otworzyć specjalizację ginekologiczno-położniczą, trzeba złożyć deklarację, że się będzie postępowało zgodnie z wiedzą medyczną, a nie z innymi uwarunkowaniami. [...]


konsekwencje zespołu Downa. [...] W ogromnej większości są to dzieci na pewnym etapie bardzo kochane. Dzięki postępowi medycyny całkiem długo żyją. A potem umiera babcia. A potem umiera mama. A potem umiera tata - jeśli jest. Rodziny się rozpadają, bardzo często niestety nie wytrzymują tego mężczyźni, często mama zostaje sama z dzieckiem. Albo zostaje samo dziecko. Trafia wtedy do ośrodków, gdzie obcy się niby nim zajmują. [...]


Ale ja mam do nich jedną, prostą prośbę. Niech ktoś z nich przyjdzie i zadeklaruje: adoptuję dziecko pana pacjentki z zespołem Downa. Natychmiast namówię tę pacjentkę do tego, żeby ona to dziecko urodziła i oddała do adopcji. Do tej pory nikt z ruchów pro-life czegoś takiego nie zrobił. Czekam na listę posłów pro-life, które adoptują dziecko z zespołem Downa. Natychmiast będziemy walczyli, żeby te dzieci się urodziły. A teraz mogę tylko poinformować pacjentów, że ich dziecko będzie miało to schorzenie. Odsyłałem kiedyś przyszłych rodziców, którym miało się urodzić dziecko z zespołem Downa, do przedszkoli integracyjnych - żeby poznali i zrozumieli, na czym to polega. Przestałem to robić. Wie pan, dlaczego? Bo miałem poczucie, że pośrednio namawiam tych rodziców do aborcji. Każda osoba, która zobaczyła gromadkę takich dzieci, przychodziła z decyzją o przerwaniu ciąży. Bo ogromna większość kobiet ciążę z downem przerywa.

dobra ... nie będę dalej kopiowała, bo to wystarczająco dramatyczny wywiad tam, gdzie jest. cały tekst wywiadu Michała Gostkiewicza z ginekologiem, prof. Romuladem Dębskim TUTAJ.

sobota, października 01, 2016

Świetny tekst u Wolanda

pozwolę sobię cytnąć przed zalinkowaniem:

[...] Nauczył Was coś przypadek profesora Rzeplińskiego? Taki był uległy wobec hierarchów! Uznał ustawę zakazującą uboju rytualnego za niezgodną z Konstytucją, zgodnie z życzeniem biskupów. Ładnie go dzisiaj grillują? Kościół zajął jakieś stanowisko? Eeeee…, przekupieni państwową kasą chętnie się zgodzą na ofiarę Rzeplińskiego. To samo się tyczy Lecha Wałęsy. Nikt nie może się wykupić czarnej hydrze, trzeba być jej niewolnikiem do końca życia! Chyba…, że się jej pokaże środkowy palec, jak nie przymierzając ja. [...]

tutaj: ZANIM OLEJESZ CZARNY PROSTEST.

#czarnyprotest

taki link
kontynuacja kuturalnego dialogu ...

... przede wszystkim wzruszyło mnie to, że jest to świadectwo ojca - w Polsce dzieci niepełnosprawne w przeważającej większości nie mają ojców. Głównymi opiekunkami niepełnosprawnych dzieci są niestety prawie wyłącznie matki.

Po drugie z tekstu nie wynika w jakim stanie było umierające dziecko ... domyślam się, że wizualnie niezłym. Nie było dzieckiem dr Chazana ... jego raczej nie dałoby się tulić. Nikt też wspomnianej pary nie zmuszał do aborcji ... musieli podjąć decyzję i podjęli ją. Dało im to siłę. Nie ma nic gorszego psychicznie niż straszne skutki działania na które nie mieliśmy wpływu ... wbrew demonizowaniu psychicznych skutków aborcji prawda jest dość niewygodna - kobiety po tych zabiegach dają sobie radę bardzo dobrze, chyba, że już wcześniej miały skłonności do zaburzeń psychicznych. Poczucie winy jest im wciskane przez otoczenie (z tego samego powodu osoby homoseksualne popełniają samobójstwa nie z powodu swojego homoseksualizmu, ale z powodu piętnowania ich nie dającej się obciosania do jedynie słusznego kształtu indywidualności przez społeczeństwo). Znacznie gorzej psychicznie mają się kobiety, które odczuwają skutki pewnych decyzji, które nie były ich własnymi decyzjami.

O syndromie poaborcyjnym mówią wszystkie organizacje pro-life. Jego mechanizm na poziomie hormonalnym jest taki sam jak po porodzie lub samoczynnym poronieniu, mówiąc krótko tego syndromu nie ma. Nikt z tego powodu, że po porodzie lub poronieniu kobieta może mieć trudne do opanowania zaburzenia hormonalne, które rozwalą jej psychikę, nie zabrania lub nie odradza kobietom zachodzenia w ciąże.

Na koniec, przykład Salwadoru wskazuje, że zakaz aborcji nie sprawia, że państwo wspiera kobiety w trudnych sytuacjach życiowych.

Każdy kto ma macicę i chociaż krztę wyobraźni rozumie jak paskudnym zabiegiem jest aborcja ... w poniedziałek czarny prostest. a w Sejmie już nowy projekt złożony w trybie petycji o zakazie antykoncepcji ...

czwartek, lipca 07, 2016

tak sobie czytam

- Nie rozumiem tych słodziutkich typków - stwierdziła Lisa Zell, podnosząc ze stołu pierwsze strony News i uderzając w fotografię przedstawiającą zakapturzone postaci sprzed ośrodka - Zupełnie jakby chcieli powrotu do dni, kiedy kobiety same abortowały płody wieszakami.
- Tego właśnie chcą - powiedziała Georgina Eberly - Wydaje im się, że jeżeli kobieta będzie bać się śmierci, to urodzi dziecko. Chyba nigdy nie przyszło im do głowy, że można bać się dziecka bardziej niż aborcji wieszakiem.
  * S. King: Bezsenność. Tłum. K. Sokołowski. Albatros 2016, s. 267.

Nettie Stevens


amerykańska biolożka która niezależnie od E.B. Wilsona odkryła rolę chromosomów płci w 1905 roku. Chociaż opublikowała swoje badania jako pierwsza, przez lata była jednynie niezłym, jak na kobietę, "technikiem laboratoryjnym".
dzisiaj google świętuje jej 155 urodziny.
happy b-day, aunt Nettie.

niedziela, lipca 03, 2016

gdy nie było Amnesty International ...

działy się różne rzeczy (dziać się jeszcze mogą, bo ludzka skłonność do czynienia zła z braku innych osiągnięć, jest duża) ...

Katarzyna Zimmerman, żona rzeźnika, zwana Triną Papisten ma rondo swojego (nieprawdziwego) imienia w Słupsku. może niedługo doczeka się rehabilitacji po 315 latach od spalenia na stosie.

W Gdańsku wpłynął wniosek rehabilitacyjny Anny Kruger, biednej staruszki, która w XVII wieku podejrzanie za długo żyła.

W Szczecinie pamiętają o Sydonii von Borck, której głównym przewinieniem wydaje się być to, że żyła swoim życiem nie dając sobą manewrować.

takie tam. a cóż na to mój ulubiony portal satyryczny? "Na stos z Biedroniem! Rehabilituje Czarownice!!!". przyznam, że jestem zaskoczona. zamiast skupiać się na orientacji pana Roberta mogli podkreślić, że Trina była katoliczką a jej spalenie jest jawnym dowodem na prześladowanie Polaków-only-katolików przez luteran na terenach dawnych Prus oraz kwestią wyższości nas, wiecznie przegranych, ale za to gdzie to nas nie ma, nad Prusakami vel Niemcami (tu intonujemy Bogurodzicę). no ale z drugiej strony ... widać gołym okiem, że na rzeczonym portalu wielu jest zainteresowanych prezydentem Słupska mocno osobiście. I czy należy się im dziwić? Ja nie dziwię się wcale, naprawdę panowie ... pan Robert to przystojny mężczyzna ...

niż demokratyczny

dwie rzeczy po-rannie:

jeśli chcemy, by nasze opinie były krytyką twórczą, a nie tylko sztuką dla sztuki, nie piszmy, że wszystko, co podpisze Andrzej I Jego Długopis jest głupie. to jest niemożliwe, aby jakiś człowiek robił wszystko w 100% głupio i niezgodnie z naszymi poglądami. musi być jakiś punkt w którym się z nim zgadzamy. i to jest nie-wstyd się przyznać. wiatraki są piękne. energia wiatrowa jest dobra. ale ... do ciężkiej naci, nie można ich stawiać gdziekolwiek popadnie. nie jest to wyznacznikiem naszej wolności, że ktoś sobie może postawić gdzie chce (wiatrak, cokolwiek tam ten ...). można się kłócić o intencję - że nie chodzi o uporządkowanie tej sytuacji i wysłuchanie szarych obywateli a o lobby węglowe, które w gacie robi na rzadko. ok, ale można było to dawno już załatwić z innymi, zielonymi intencjami. skoro się nie dało jakoś, biedaczkom bezradnym, niech będzie i to.

włączam sobie ... a nie ... włanczam se tvpwawa i co widzę? Pietrzak na fali miłości do słoneczka w nowym programie "z szafy Pietrzaka". recenzja krótka: dziadki dziadkom. albo nawet okrutniej: bosz, jaki on się nieśmieszny zrobił. a niby że tak ładnie myślałam o roku 1937 po obejrzeniu serialu o Bodo.