koniec-świata-za-dwa-lata. beton i jego technologie. orry-gami dla zaawansowanych. pokój & kuchnia. świt leminga. reflex słonia. reaktancja. patysie, dżender-szmender, zen, tak & ramen.

piątek, lutego 17, 2017

w tym kraju

żyjąc, czasem czuję, że mi się uleje.

kobiety nie są dość kumate, żeby decydować o zażyciu pigułek antykoncepcyjnych samodzielnie,

dzieci ze świętego nasienia polskiego nie mogą być adoptowane, bo naród nam się przecie zmniejszy. niech dziecię ze świętego nasienia i najświętszej macicy polskiej nieskażonej spiralką i pigułką po żyje i gnije tu (na łonie narodu najwspanialszego, wyklętego i mesjaszowego),

naczelnik państwa mówi do kanclerz, że za Donaldem list gończy chce wysłać, gdyż tak życzy sobie suweren (a reszta kodziadzy, te promile to zwykli reakcjoniści w butach na słoninie) ...

staram się nie być pozbawiona dobroczynnego wpływu najświętszego polskiego nasienia, aby móc to wszystko pojąć, ale niestety rozumkowi mojemu prostemu i takie wzmocnienie nie staje ...

sobota, stycznia 28, 2017

XXVI. time flies ... głupota pozostaje

Annette Kellerman ok. roku 1907 (?)

... i w "cywilizowanym świecie" można było być aresztowanym za obrazę moralności z powodu noszenia niewystarczającego burkini, co uczyniono pannie Kellerman w latach owych. 

starym skorupom różnego datowania zdaje się zaś, że moralność, którym to słowem ślinią na prawo i lewo, stoi niewzruszona, mierząc zawsze tak samo długość kobiecej spódnicy i rozwarcie jej cipki do poziomu akceptowalnego.

sobota, stycznia 21, 2017

Młynarski osobą publiczną

Nie kupuję, a w zasadzie nie czytam w ogóle "gazety" SE, bo intelektualnie to odchody. nie miałam więc pojęcia, co jest na okładce ostatniego (albo któregoś tam wydania). Pan Młynarski cierpiący, zdjęcie zrobione przez hienę, opublikowane przez inne hieny. tumult jest, pojawiają się komentarze i teksty, właśnie przeczytałam jeden komentarz pod jednym tekstem (Maliszewskiego w naTemat) i nie da się go odczytać back:


czy gdy ktoś jest osobą publiczną oznacza to, że pokazywanie jej zdjęć, zrobionych w miejscu prywatnym i bez jej zgody przez osobą najwyraźniej zaufaną, która okazała się guanem, jest jakąś normą w polskiej przestrzeni publicznej?

czy hienowatość SE to w gruncie rzeczy tylko informowanie o chorobie znanej osoby, a w czasach #dobrazmiana już wolno informować o chorobach, nie to, co za Tuska?

jak szybko można przejść od tego do rozważań, co i jak ma lewica i połączenia oburzenia z powodu przekraczania granic przyzwoitości z zakazem mówienia (sic!) o zbrodniach Mao? szzzzzz ...

just venting. nie chcę dzisiaj w sieci rozmawiać z Januszem. mam wolne.

poniedziałek, stycznia 16, 2017

z serii: zatrzymane w czasie

wczoraj po raz 25-ty zagrała WOŚP.
w związku z tym były wątki różne, jak zdumienie Caritas Polska, że Antoni robi coś z Caritas Ordynariatu Polowego WP i dlatego WOŚP ma już być rzekomo be. tymczasem Caritas Polska udziela WOŚP błogosławieństwa, a WOŚP przesyła Caritasowi samochód. ale nie dowiemy się o tym z tvp wiadomości rządowych, bo ponieważ:


... w ogóle nie było takiego wydarzenia.
z njusów wyjątkowo urokliwych, wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek, wysłała pismo takowe:


naród, oprawione w ramkę pismo, kupił za 1000 zł.
takie rzeczy tyko u nas :).

środa, stycznia 11, 2017

słowo na niedzielę w środę

njus dnia mnie rozbroił.

("wielu polityków zwracało się z prośbą do metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza o pomoc w mediacjach, mających doprowadzić do wyjścia z głębokiego kryzysu parlamentarnego").

jeśli ktoś naprawdę nie widzi (szczególnie polityk, polityku), że "mediacje" przedstawicieli jakiegokolwiek kultu w sporze Wadza - opozycja jest patologią, sam ma elementarne braki w rozumieniu rozdziału religii od państwa.

inna sprawa, że w Wolsce ta wiedza nigdy nie przesiąkła do skóry.

środa, grudnia 21, 2016

w Sejmie, pod Sejmem, naokoło Sejmu

(...) i wiesz, droga Mu, patrzę na te żółte kurteczki, i panów w mundurach, których więcej niż posłów, myślę o ostatnich ogłoszeniach Wadzy, jak to będzie mundurowym z epoki przywileje przycinać do wysokości lamperii, i mówię sobie w duchu "chłopaki, nie wychylajcie się, bo was też przytną. Po prostu, nie wczuwajcie się, albowiem prawdę rzekł, kto rzekł, że łaska Wadzy na koniu jest pstrym".

(...) chcę wierzyć, droga Mu, że policja jest do ochrony obywateli, nie do obrony buty Wadzy - ja zawsze byłam głupia, naiwna, mała mysz. Znajomy policjant mi wiarę w ludzi odrobinę przywraca, gdy mówi, jak w weekend wrocławski ochraniał przed miłością ludu marsz chłopców z NOP (ci co karmią biednych, oddają krew i są dla dzieci). Przez dłuższy czas słuchał ich haseł miłości bliźniego i miał pod ich wpływem ochotę (tu cytat) "wyciągnąć pałę i paru z nich przyp**dolić po mordach". Mogłabym mu Mu, jako niedoszła psycholog powiedzieć "po co tyle agresji?", ale czy to nie jest raczej normalna, niewyparta reakcja świadcząca o tym, że rodzice go nie zawiedli?

(...) ... a wiesz, że mama moja potwierdziła, że strajki w latach 70-tych i 80-tych też były nielegalne? "Nie no, NAPRAWDĘ. Nie sądzę, żeby złożyli podanie" ... "o matko! Poważnie, a ja myślałam, że oni chociaż starali się wbić pomiędzy Protest Popracia dla Wadzy i demonstracje cykliczne związków wyznaniowych. Hmmm ... zaskoczyłaś mnie. Jestem bardzo zaskoczona...". I tak sobie rozmawiamy, jak widzisz, sporo się dzieje. Nie byłam na pracowniczym spotkaniu wigilijnym. Nie wiem jak to będzie widziane w dobie polityki miłości. Trzeba się (z)łamać, mówią. Ale ja jestem głupia mysz.

poniedziałek, grudnia 05, 2016

Tupolewizm ...

Komentarz Z. Parafianowicza do sytuacji samolotowej, która jako żywo pokazuje, że raz za nauczkę mundrym głowom nie wystarczy:

Jak głęboko tkwi w nas tupolewizm ...